Bujając w obłokach

Data: 2013-01-03 12:38:49, Autor: Marcin Gazda
image description

Chcesz podróżować, a jednocześnie pracować w międzynarodowym otoczeniu? Spróbuj swoich sił w liniach lotniczych

– Niektórzy przewoźnicy wykorzystują osłabienie konkurencji, aby przejąć od niej nowe połączenia lub segment rynku. W tym celu dokonują więc zakupu kolejnych samolotów, a także zatrudniają personel pokładowy – mówi Robert Pindor z agencji rekrutacyjnej Logart. Obecnie pracowników potrzebuje m.in. Ryanair, który proponuje umowy zarówno na pół roku, jak i na trzy lata. – Każdy steward oraz stewardesa ma przydzieloną bazę postojową, czyli lotnisko, z którego rozpoczyna i na którym kończy pracę. W naszej ofercie jest to Stansted (ok. 50 km od Londynu) oraz Dublin – mówi Katarzyna Kilikowska z firmy LSJ Agencja Pracy. Jednak wolne stanowiska można też znaleźć m.in. w Hiszpanii, Francji, Szwecji oraz Belgii. W trakcie procesu rekrutacji kandydat zaznacza, którą z dostępnych lokalizacji jest zainteresowany.

Z głową w chmurach
To praca w międzynarodowym otoczeniu. Nie tylko pasażerowie pochodzą z różnych stron świata, ale również osoby zatrudnione w danej bazie. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracownik linii lotniczych nie może spędzić w powietrzu więcej niż 900 godzin rocznie. Z tego powodu wymiar czasu pracy stewarda i stewardesy na ogół nie przekracza 25 godzin tygodniowo – przypomina Robert Pindor. Przeważnie w jednym tygodniu pracownik uczestniczy w lotach w porze przedpołudniowej, a w kolejnym – w popołudniowej. Grafik jest zróżnicowany, więc można podróżować w obrębie danego kraju, ale także uczestniczyć w znacznie dłuższych rejsach. – Przełożeni oczekują dyspozycyjności. Zdarza się, że stewardesa otrzymuje telefon i musi w ciągu 1,5 godziny pojawić się na lotnisku, aby lecieć na drugi koniec Europy – mówi Paulina Tomiczek z agencji rekrutacyjnej Kelly Services Poland.
Zakres wykonywanych zadań nie ogranicza się jedynie do podawania napojów oraz posiłków w trakcie podróży. – Podstawowe obowiązki personelu pokładowego to zapewnienie pasażerom bezpieczeństwa i komfortu lotu. Ponadto trzeba zadbać o sprzedaż produktów dostępnych w ofercie danego przewoźnika – mówi Katarzyna Kilikowska.

Matura i chęć szczera
Zdecydowana większość pracodawców wymaga od kandydatów wykształcenia średniego. – Nie oznacza to, że każdy kto, zdał maturę ma predyspozycje do takiej pracy. Personel pokładowy musi zadbać o stworzenie właściwiej atmosfery wśród pasażerów, a więc trzeba być doskonałym psychologiem, wzbudzać zaufanie i poczucie bezpieczeństwa – wyjaśnia Paulina Tomiczek. Zdarza się, że niektórzy przewoźnicy preferują zgłoszenia od osób poniżej 30. roku życia. Zawsze w ogłoszeniach pojawia się wymóg dotyczący wzrostu. Przyszły pracownik powinien mieć co najmniej 157 cm, a górna granica może być ustalona na np. 188,5 cm lub 190,5 cm. Zbyt niskie osoby mają problemy m.in. z załadowaniem/wyciągnięciem bagażu, a zbyt wysokie z poruszaniem się po samolocie. – Oczywiście rekrutujemy zarówno kobiety, jak i mężczyzn, których udział w grupie osób zatrudnionych w roku 2008 wyniósł ok. 45 proc. – mówi Robert Pindor.

Gadu-gadu na wysokościach
Komunikatywność oraz łatwość nawiązywania kontaktów to cechy wręcz pożądane wśród personelu pokładowego. Jednak o etat mogą starać się tylko osoby, które bardzo dobrze znają język angielski, zarówno w mowie, jak i piśmie. Szanse na angaż rosną, jeśli potencjalny pracownik mówi też po niemiecku, francusku lub włosku. – Zawsze umiejętności lingwistyczne są dokładnie sprawdzane. Liczy się nie tylko zasób słów, lecz także zdolność radzenia sobie w różnych sytuacjach, czasem bardzo stresujących – mówi Paulina Tomiczek. Dodaje, że w trakcie procesu rekrutacji trzeba też wykazać się umiejętnościami pływackimi. Każdy musi pokonać dwie długości 25-metrowego basenu w dowolnym stylu. Ponadto rekruterzy zwracają uwagę na stan zdrowia kandydata. – Osoba ubiegająca się o pracę nie powinna mieć astmy, epilepsji, lęku wysokości oraz cukrzycy. Dopuszczalna jest wada wzroku, ale jedynie taka, którą można skorygować przez noszenie soczewek kontaktowych – mówi Katarzyna Kilikowska. Ponadto niedozwolony jest piercing oraz tatuaże w widocznych miejscach.

Szkoła latania
Zazwyczaj pracodawcy nie wymagają doświadczenia zawodowego zdobytego w branży. Wyselekcjonowane osoby biorą bowiem udział w szkoleniu trwającym przeważnie 5–6 tygodni. – Zajęcia odbywają się od poniedziałku do piątku, na podobnej zasadzie jak w szkole. Tematyka kursu obejmuje m.in. terminologię lotniczą i korporacyjną, kwestie zachowania się i ubioru, zasady obsługi pasażerów, obsługę urządzeń pokładowych, pierwszą pomoc medyczną, procedury związane z zachowaniem bezpieczeństwa – tłumaczy Robert Pindor. Kandydaci zdobywają wiedzę w Polsce lub innym kraju, a część wykładów ma miejsce w bazie szkoleniowej danej linii lotniczej. Przyszli pracownicy Ryanaira muszą liczyć się z wydatkami za udział w szkoleniu (dokładne kwoty podawane są w trakcie rozmów kwalifikacyjnych). Pracodawca refunduje część kosztów, a resztę należności rozkłada na raty. – Dopiero po pozytywnym zaliczeniu egzaminu końcowego można rozpocząć pracę, co następuje w ciągu tygodnia. Najbliższy kurs rozpocznie się 2 marca 2010 r. – mówi Katarzyna Kilikowska. Wcześniej, bo od 12 stycznia 2010 r. na zajęcia będą uczęszczać osoby wybrane przez agencję rekrutacyjną Logart.

Prawie jak gwiazda
Na początku procesu rekrutacji trzeba dostarczyć CV w języku angielskim, kserokopię ważnego paszportu, aktualne zdjęcie legitymacyjne oraz zdjęcie całej sylwetki. – Wprawdzie stewardesa to nie modelka, ale powinna posiadać odpowiednią prezencję. Ponadto kandydatka musi być zadbana, ponieważ ciągle pracuje z klientami i jest wizytówką firmy – mówi Paulina Tomiczek. Na podstawie przesłanych dokumentów dokonywana jest wstępna selekcja. Tylko część osób otrzymuje zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. – W trakcie spotkania zwracamy przede wszystkim uwagę na motywację, samodzielność oraz predyspozycje kandydatów do pracy z klientami – mówi Robert Pindor. Po pozytywnym zaliczeniu tego etapu można myśleć o szkoleniu, ale też o dostarczeniu zaświadczenia o niekaralności oraz referencji wystawionych np. przez szkołę/uczelnię, pracodawców lub inne instytucje.

Pieniądze spadają z nieba
Wysokość zarobków zależy od przewoźnika. Ryanair płaci osobom zatrudnionym w Irlandii ok. 15 euro (62,5 zł) brutto na godzinę, a w Wielkiej Brytanii – ok. 12 funtów (55,5 zł) brutto na godzinę. Średnie wynagrodzenie w pierwszym roku pracy wynosi ok. 1400 euro (5838 zł) netto miesięcznie. – Pracownicy linii lotniczych mogą ponadto korzystać z tanich przelotów, a jedyną opłatę stanowi podatek wynoszący tylko kilka euro. Dzięki temu stewardzi oraz stewardessy mają sposobność do podróżowania w dni wolne do wszystkich miejsc docelowych, jakie są dostępne w siatce połączeń danej linii – zauważa Katarzyna Kilikowska.
Po roku pracy przełożeni mogą zaproponować podwyżkę, awans na stanowisko kierownicze, ewentualnie etat w innym dziale firmy. – Perspektywa podróżowania, inny styl życia oraz nowe znajomości to dodatkowe elementy, które zachęcają, zwłaszcza młodych ludzi, do ubiegania się o pracę w liniach lotniczych. Jednak naszym kandydatom zawsze mówimy, aby przed podjęciem decyzji o zatrudnieniu pamiętali, że jest to również trudne i odpowiedzialne zajęcie – podsumowuje Robert Pindor.


Ile zarobisz na lataniu
Ryanair płaci
ok. 15 euro (62,5 zł) brutto za godzinę osobom zatrudnionym w Irlandii
ok. 12 funtów (55,5 zł) brutto za godzinę osobom zatrudnionym w Wielkiej Brytanii

Komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij