Eurojazda

Data: 2013-01-03 11:50:09, Autor: Sonia Grodek
image description

Zgubiłeś „prawko” jazdy za granicą? A może twój dokument się przedawnił? Czy opłaca się zdawać egzamin na obcej ziemi? Zapoznaj się z przepisami dotyczącymi prawa jazdy w krajach Unii Europejskiej

Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej wszystkie państwa członkowskie mają obowiązek honorowania dokumentów wydanych nad Wisłą i uznawania ich na równi z własnymi. Dlatego gdy na stałe mieszkasz za granicą, możesz wyrobić nowe prawo jazdy na miejscu, nawet jeśli termin ważności obecnego nie mija.

Jak zdobyć i nie stracić
Lokalne „prawko” jest dodatkowym dokumentem potwierdzającym tożsamość, przydatnym w klubach, banku czy przy wynajmie mieszkania. Przykładowy koszt jego uzyskania to 38 funtów (173,60 zł) w Anglii, a czas oczekiwania na wydanie dokumentu wynosi od dwóch do sześciu tygodni. W niektórych krajach formalności załatwia się w Ministerstwie Transportu (np. Grecja, Luksemburg), w innych w prefekturze (Francja, Włochy) czy na policji (Dania, Finlandia).
Jeśli nie jesteś zameldowany na stałe za granicą i wyjeżdżasz tylko na kilka miesięcy, sprawdź wcześniej ważność dokumentu – w przypadku gdy termin „prawka” upływa w ciągu kilku miesięcy, wymień je przed podróżą. Jeśli natomiast odebrano ci prawo jazdy za łamanie przepisów drogowych, niezależnie od kraju, w którym się to stało, najprościej jest odczekać wymaganą ilość czasu i ponownie zdać egzamin, a w przyszłości być bardziej rozważnym na drodze.
Gdy „prawko” zostanie skradzione lub zaginie, sprawa się komplikuje. Nawet jeśli mieszkasz za granicą na stałe, urząd wydający prawo jazdy może zażądać potwierdzenia z polskiej placówki, która wydała dokument. Jeśli za granicą jesteś tylko chwilowo, duplikat dokumentu dostaniesz dopiero po powrocie do Polski. W obu przypadkach jak najszybciej udaj się na policję, gdzie dostaniesz dokument poświadczający kradzież, dzięki któremu będziesz mógł dojechać do kraju bez stresu.

Migracja za „prawkiem”
Każdy z nas zetknął się z mrożącymi krew w żyłach opowieściami polskich kursantów. Kilkukrotne podejścia do egzaminu, opłaty liczone w tysiącach złotych czy niewyrozumiali egzaminatorzy to tylko niektóre przykłady niedoskonałości polskiego systemu. Ale czy rzeczywiście w innych krajach jest łatwiej?
Zacznijmy od naszych sąsiadów. Czesi zdają prawo jazdy w oparciu o te same przepisy co my, jednak nie spotkasz się tam z mierzeniem centymetrem odległości od krawężnika. Egzamin zdaje średnio 95 na 100 obywateli. – W mojej wieloletniej pracy zdarzyło się, że jedynie dwóch kursantów po ukończeniu szkolenia, nie umiało zdać egzaminu na prawo jazdy – mówi ldřich Babák, właściciel szkoły jazdy z Pilnikova w Czechach. Do tego, podobnie jak w innych krajach UE, podczas egzaminu można korzystać z pomocy tłumacza, więc jeśli masz możliwość zdawania na „prawko” w Czechach, warto się nad tym zastanowić. Podczas gdy my jeździmy do naszych południowych sąsiadów, Niemcy zdają egzamin w Polsce. – Rzeczywiście, wielu moich znajomych zdawało w Szczecinie. Jest taniej, a egzamin wygląda podobnie – przyznaje mieszkający od lat w Berlinie Donald Borkowski. Spośród zdających w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Szczecinie aż 10 proc. to Niemcy! W krajach takich, jak Francja, Belgia czy Szwecja ceny ani sam egzamin nie są konkurencyjne (patrz: ramka), dlatego polscy kursanci rzadko decydują się tam na zdawanie. Inaczej jest w Anglii. Choć sam kurs do tanich nie należy, nie jest obowiązkowy. Twoim nauczycielem może być każdy, kto ma prawo jazdy dłużej niż trzy lata. Dzięki temu możesz się uczyć we własnym tempie, a gdy będziesz gotowy, zdać egzamin pod okiem wyrozumiałego egzaminatora.

Jazda bez stresu
Jeśli uda ci się wyrobić zagraniczne prawo jazdy, z łatwością wymienisz je na polskie: trzeba tylko udać się do Wydziału Komunikacji, który znajduje się w każdym większym mieście. W tym samym urzędzie możesz też wyrobić Międzynarodowe Prawo Jazdy za 11 zł. Nie daje ono żadnych uprawnień, których nie dawałby polski dokument, ale jest ujednolicone dla wszystkich krajów europejskich, dzięki czemu podczas dłuższego pobytu za granicą możesz je traktować jak dodatkowy, akceptowalny w całej Europie dokument tożsamości.
Innym wspólnym dla całej Unii dokumentem jest zielona karta – uznawany w 45 krajach dowód ubezpieczenia, który znacznie ułatwia otrzymanie odszkodowania. Dołączony jest do niej druk ułatwiający załatwianie formalności w razie stłuczki na zagranicznych drogach, a także telefony do pomocy drogowej w każdym z krajów. O zieloną kartę można zapytać przy wyrabianiu większości polis, a jeśli jej nie wyrobiłeś – zawsze pamiętaj, aby zabierać ze sobą swój dowód ubezpieczenia.
Aby czuć się pewnie, warto znać przepisy, które obowiązują na europejskich drogach. Dzięki temu można długo cieszyć się prawem jazdy, a w razie jakichkolwiek problemów szybko i bez stresu załatwić wszystkie formalności.

 

GDZIE I ZA ILE?

Kraj

Czas trwania kursu

Koszt uzyskania prawa jazdy

Hiszpania

min. 20 godz.

ok. 1,5 tys. zł

Polska

60 godz.

ok. 1,5 tys. zł

Czechy

39 godz.

ok. 1,3 tys. zł

Anglia

kurs nie jest obowiązkowy – nauczycielem może być inny kierowca

ok. 300 zł (koszt egzaminu)

Niemcy

60 godz.

ok. 4,5 tys. zł

Belgia

40 godz.

ok. 3,5 tys. zł

Francja

40 godz.

ok. 7 tys. zł

Szwecja

ok. 40 godz.

ok. 1,9 tys. zł

Komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij